20 maj Nowofundland – olbrzym o gołębim sercu
Nowofundland zwany też popularnie wodołazem lub nieco pieszczotliwie niufkiem to prawdziwie dostojny pies, obok którego nikt nie przejdzie obojętnie. Jego imponujący wygląd i zrównoważony charakter kradną serce przechodniów niekryjących zachwytu nad jego prezencją. Przyjazne podejście oraz praca w ratownictwie wodnym dodają mu szlachetności, niejednokrotnie spychając na drugi plan prozę życia z tak dużym psem.
Czym charakteryzuje się nowofundland?
1. Łagodny i troskliwy
Nowofundlandom daleko do agresywnych zachowań, zdecydowanie prezentują pozę życzliwą i przychylnie nastawioną do innych stworzeń. Wodołaz nie będzie idealnym stróżem, ale w momencie realnego zagrożenia z pewnością zareaguje, chroniąc lojalnie swoją rodzinę. Opiekuńczy wobec dzieci nie powinien jednak sam sprawować roli niani, gdyż swoimi gabarytami może niechcący wyrządzić krzywdę.
2. Umiarkowanie aktywny
Solidna budowa nowofundlanda sprawia, że większość osób patrzy na niego, jak na flegmatycznego olbrzyma. Aby jednak utrzymać go w zdrowiu, należy dbać o jego linię oraz stawy i proponować mu spokojne spacery. Doskonałym wyborem będą tereny położone nad wodą, w której większość przedstawicieli tej rasy czuje się doskonale. Nigdy jednak nie należy go forsować w upalne dni i po spożyciu posiłku ze względu na ryzyko przegrzania oraz skrętu żołądka.
3. Nie dla pedanta
Nieprzemakalna sierść może stanowić nie lada wyzwanie podczas okresu linienia, ale także da się we znaki jako idealny płaszcz transportowy dla błota, piachu i liści przynoszonych ze spaceru. Luźno zwisające wargi w połączeniu z wypełnioną po brzegi miską z wodą nie ukoją serca estety. Nowofundland chlapie, często mocno się ślini i generuje naprawdę dużo sprzątania.
4. Duży gabaryt
Warto pamiętać o wydatkach, jakie niesie za sobą posiadanie tak dużego psa. Dobrej jakości pożywienie, suplementacja, koszty związane z wizytą u groomera i weterynarza należy wziąć pod uwagę na samym początku. Jako rasa olbrzymia ma predyspozycje do dysplazji, więc być może na starsze lata będzie trzeba pomóc mu w przemieszczaniu się. Opiekun dużego psa powinien być silny i krzepki.
Pochodzenie nowofunlandów
Oficjalnym rejonem pochodzenia rasy, jak zresztą sama jej nazwa wskazuje, jest Nowa Fundlandia, wyspa należąca do Kanady. Spekulacji odnośnie do pierwotnej hodowli jest naprawdę wiele, ale nie są one łatwe do potwierdzenia przez wzgląd na brak zachowanych źródeł na ten temat. Podobne psy, zwane niedźwiedzimi, miały ponoć towarzyszyć wikingom i stamtąd zostać zawleczone na wyspę. Inne teorie mówią o nowofundlandzie jako rdzennej, amerykańskiej rasie, a jeszcze inne upatrują się jego przeszłości aż wśród azjatyckich dogów. Pierwotny wodołaz zajmował się pomocą przy polowaniu, stróżowaniem oraz holowaniem łodzi i sieci z rybami.
Bernardyn, leonberger, nowofunland…
Sprowadzane do Europy psy krzyżowano z leonbergerami, bernardynami, kuwaszami i psami pirenejskimi w celu osiągnięcia imponujących rozmiarów. Pierwsze przybyłe zza oceanu duże psy były jedynie czarno-białe, jednolite, ciemne kolory dominowały u znacznie mniejszych osobników. Ówczesny malarz, Landseer, malował jedynie łaciate psy, które z czasem stały się odmienną rasą, nazwaną na cześć tegoż artysty landseerem. Z czasem czarne umaszczenie stało się najbardziej pożądane. Psy zajmowały się wówczas transportem towarów i wszelkimi pracami związanymi z wodą. Pierwszy wzorzec nowofundlanda ustalono w 1886r.
Wygląd nowofunlanda
Nowofundland posiada masywną sylwetkę, która odznacza się dobrą muskulaturą. Długość jego tułowia jest większa od wysokości w kłębie, wynoszącej 66cm dla suki i 71cm dla psa. Psy powinny być duże, ale ważniejszą kwestią jest ich harmonijna budowa niż precyzyjna waga (wzorzec mówi o 54kg dla suki i 68kg dla psa). Głowa zwierzęcia jest masywna i szeroka, o luźnych wargach oraz niewielkich, głęboko osadzonych oczach. Mocna szyja przechodzi w krzepki tułów o lekko opadającym zadzie. Dobrze umięśnione kończyny zakończone są dużymi, zwartymi łapami, pomiędzy których opuszkami znajduje się błona pławna. Kończyny tylne, stanowiące główne źródło napędu są mocno umięśnione, a w okolice ich stawu skokowego powinien zwis