O nas

To trochę historia jak z filmu. I nie chodzi o „Zakochanego Kundla”, bo żaden z naszych psów nie jest miłośnikiem romantycznych kolacji nad talerzem spaghetti. W 2016 roku stwierdziliśmy, że kariera w korpo, to nie do końca to, co wywołuje u nas produkcję endorfin. Wiedzieliśmy za to, że źródłem nieustającej radości (oraz niekiedy siwych włosów) jest dla nas obcowanie z Apaczem i Czejenem – naszymi psami.  Pożegnaliśmy się więc z biurowym życiem, a w rogu naszej sypialni powstała pierwsza pracownia Hauever.

Cel: satysfakcja

Od początku wiedzieliśmy, że naszym celem jest coś więcej, niż liczenie na zysk. Po prostu nad kąpiel w monetach wzorem Sknerusa McKwacza, przedkładamy tarzanie się w pieskach. Pragnęliśmy tworzyć psie akcesoria, które sami chcielibyśmy mieć w szafie. Piękne, wygodne, nowoczesne i gotowe na każde wyzwanie. Od tej pory każdą chwilę wypełniało nam myślenie o tym, czego jeszcze może zapragnąć zapalony psiarz. Wiemy, że było warto – wystarczyło kilka miesięcy, by firma rozrosła się trzykrotnie i przeniosła do dużej pracowni na warszawskim Żoliborzu.

Obroże, smycze, szelki – co jeszcze?

Te zmiany trwają do dziś – nowe wzory, modele, pomysły wciąż pojawiają się w ofercie Hauever, a my szukamy nawet najdrobniejszych detali, które możemy poprawić. Unikalne kolorowe nity, ekologiczna wysyłka, współpraca z polskimi ilustratorami – moglibyśmy długo wymieniać. Niezmienne jest tylko nasze głębokie uczucie do czworonogów i misja, by dopieścić każdy szczegół. Możemy mieć sierść w kawie, ale jeśli idzie o naszą markę, jesteśmy totalnymi perfekcjonistami. Każdy wzór to morze wylanego nad nim potu i godziny myślenia, a dowolny model obroży czy smyczy, to dziesiątki najbardziej odjechanych testów. To wszystko robimy nie tylko po to, by Twój pies na spacerze powodował opad szczęki. Wzory pełne energii to dla nas uzupełnienie jakości, komfortu i bezpieczeństwa.

szelki-1-of-1-4
13627029_1056059561139409_5618139338788004703_n
DSC08080
DSC01087

Akcesoria dla psów dopieszczone łapkami

Możesz być pewien, że każda rzecz z naszą metką, przeszła przez łapki Haueverowej ekipy, bo wszystko wykonujemy ręcznie. Poszliśmy nawet o krok dalej. Aby mieć pewność, że nasze projekty będą bardziej długowieczne niż Elżbieta II, kupiliśmy specjalistyczny sprzęt i sami drukujemy nasze taśmy. Tak, tak bardzo zależy nam na efekcie, który uszczęśliwi Cię, gdy otworzysz paczkę i będzie dzielnie służył latami. Nie będziemy ukrywać, że widząc w naszych zestawach psiaki z Polski, ale i różnych zakątków Europy, USA, Kanady, a nawet Australii, klepiemy się po plecach i mówimy „dobra robota”. Bo to właśnie chcemy Ci dać: kawał dobrej i pięknej roboty, która umili Ci każdy spacer. Nieważne czy w miejskiej dżungli, nad morzem czy w górach.

Niech Hau będzie z Tobą!

Małgosia, Maciek, Apacz i Czejen