Pseudohodowle – dlaczego trzeba ich unikać

Pseudohodowle – dlaczego trzeba ich unikać

Świat psów rasowych może być nieco przytłaczający dla początkującego pasjonata kynologii. Internet daje ogromne możliwości w znalezieniu przedstawiciela wybranej rasy w zaledwie ułamek sekundy. Wszystkie szczenięta wyglądają pięknie i kusząco, ale ich ceny potrafią być mocno zróżnicowane, co z pewnością niejedną osobę wprawiło w zakłopotanie. Co wpływa na taką różnicę? Warto poszukać nieco więcej informacji na temat miejsca pochodzenia naszego przyszłego członka rodziny, aby ustrzec się przed wyborem z niepewnego źródła – pseudohodowli.

Czym jest pseudohodowla?

O pseudohodowlach słyszy się często w mediach, najczęściej w kontekście skandali mających związek z cierpieniem zwierząt. Zaniedbane psy są trzymane w niewielkich kojcach bez dostępu do właściwej diety, opieki weterynarza i miłości opiekuna. Często zastraszone, borykające się z problemami zdrowotnymi i psychicznymi. Najważniejszą wartością dla osoby zajmującej się prowadzeniem pseudohodowli jest szybki zysk. Szansa na wzbogacenie się staje się fundamentalną kwestią. Spycha na dalszy plan zaspokajanie podstawowych potrzeb zwierzęcia.

Jakie psy można spotkać w pseudohodowli?

Najczęściej ofiarami tego typu miejsc stają się popularne rasy, na które w danym okresie panuje największa moda. Na nich oczywiście najłatwiej się wzbogacić. Najczęściej wpływ mają na tę kwestię ogólnoświatowe trendy. Kiedyś były to psy obronne zapewniające bezpieczeństwo (pitbull, amstaff), czy rasy rodzinne (golden retriver). Obecnie wiodą prym niewielkie psy idealne do miasta (typu maltańczyki, mopsy, shih tzu, bulldogi francuskie) oraz niejednokrotnie mało odpowiedzialnie tworzone hybrydy. Jeżeli marzysz o zakupie przedstawiciela uwielbianej obecnie rasy, skup się na przemyślanym poszukiwaniu swojego przyszłego domownika. Nawet jeśli trzeba poczekać na jego przyjście na świat kilka miesięcy.

Po czym rozpoznać pseudohodowlę?

Nie istnieje niestety uniwersalna recepta na uniknięcie pseudohodowli. Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie się do poszukiwania zwierzęcia i nieuleganie decyzjom pod wpływem impulsu przy przeglądaniu ofert w internecie. Istnieje kilka zagadnień, które zawsze powinny wzbudzić ostrożność:

 

1. Odmienna cena

To zazwyczaj pierwsza i najważniejsza kwestia, która powinna dać do myślenia. Często jest to podejrzanie niska kwota względem innych ofert, prezentowanych przez rzetelnych hodowców. Może być kusząca i stanowi ogromną pułapkę dla osób niezorientowanych. Niewielka suma zazwyczaj oznacza brak odpowiednich nakładów finansowych na żywienie i odpowiednie szczepienia szczenięcia. W takich pseudohodowlach brak również udokumentowanego pochodzenia rodziców, nie wspominając już o badaniach genetycznych związanych z predyspozycjami do chorób.

2. Podejrzane warunki

Jeśli przygodę z poszukiwaniem zaczynamy od Internetu, warto zwrócić uwagę na otoczenie, w jakim znajduje się szczenię. Brudne koce, klatki pełne zwierząt, czy niesprzątnięte miski, powinny wzbudzać wątpliwość co do sprawowania przed hodowcę właściwej opieki. Warto osobiście skontrolować miejsce, z którego odbiera się psa. Utrudnianie kontaktu, wymijające odpowiedzi, przyprowadzanie pojedynczego szczenięcia i odmówienie kontaktu z jego matką powinny być równie niepokojące, jak przykra woń odchodów, czy słyszenie szczekania wielu zwierząt.

3. Prawie oficjalny rodowód

Warto zorientować się, jak wygląda oficjalny rodowód i metryka wystawiane przez jedyną, oficjalną jednostkę – Związek Kynologiczny w Polsce. Niestety, krajowe prawo zezwala na wystawianie rodowodów również innym stowarzyszeniom zajmującym się hodowlą zwierząt. Tego typu dokumenty mają jedynie teoretycznie taką samą wartość, gdyż nie idą za nimi żadne badania genetyczne rodziców i informacja, czy przodkowie szczenięcia byli odpowiednimi przedstawicielami swojej rasy o właściwych cechach, zdrowiu i temperamencie.

4. Inny kolor lub wielkość

Pseudohodowle lubią sprzedawać zwierzęta, które według wzorca FCI mają wady. Najczęściej ogłoszenia prezentujące takie psy są opatrzone epitetami: ,,niepowtarzalny”, ,,wyjątkowy” lub ,,rzadki”, co jeszcze mocniej przyciąga rzeszę zainteresowanych. Niewielu nabywców zdaje sobie sprawę z faktu, że wraz z konkretnymi cechami eksterieru związane są również pewne choroby i zaburzenia. Pewne umaszczenia niosą ze sobą gen głuchoty, skrajnie krótkie kufy problemy z oddychaniem, a dążenie do nadmiernej miniaturyzacji szereg chorób związanych z anatomią.

5. Brak rzetelnych informacji

Odpowiedzialny hodowca jest prawdziwą skarbnicą wiedzy o danej rasie. Doskonale zna jej wzorzec, opowie o jej temperamencie i doradzi w kwestii, chociażby przeprowadzenia kąpieli. Jeżeli osoba, od której chcesz nabyć szczenię, unika odpowiedzi na zadawane pytania albo podaje sprzeczne informacje, powinieneś zastanowić się nad tą hodowlą. Jednocześnie jako nabywca bądź przygotowany, że również Ciebie czeka spora dawka pytań. Nikt bowiem nie chce, aby jego szczenię trafiło do niegodnego zaufania domu.

6. Piesek z OLX

Ponieważ sprzedaż psów z pseudohodowli jest nielegalna, bardzo często ogłoszenia tego typu znajdziesz na stronach z lokalnymi aukcjami osób prywatnych. Próżno szukać tam informacji na temat ceny zwierzęcia. Zazwyczaj „maltańczyk z OLX” oddawany jest za darmo, a cena, która podana jest w ogłoszeniu ma w założeniu pokryć tylko koszty np. szczenięcej wyprawki. Jest to stały zabieg osób, które zarabiają na nielegalnym rozmnażaniu psów.

Związek Kynologiczny – gwarancja dobrej hodowli?

Zarejestrowanie hodowli w Związku Kynologicznym niestety nie zawsze jest tożsame z prowadzeniem odpowiedzialnego rozrodu psów. W każdej organizacji mogą zdarzyć się osoby, dla których profity finansowe będą ważniejsze niż dobrostan ich podopiecznych. Zawsze trzeba dokładnie sprawdzić miejsce, z którego pochodzi szczenię. Im bardziej świadomy hodowca, tym większą mamy gwarancję na dbałość o odpowiedzialne skojarzenia, a także wczesną socjalizację szczenięcia mającą kluczowy wpływ na jego późniejszą psychikę. Warto jednak mieć w pamięci, że Związek Kynologiczny w Polsce to jedyna organizacja, która należy do Międzynarodowej Federacji Kynologicznej (FCI).

Nawet w zarejestrowanych hodowlach może zdarzyć się problem

Nawet jeśli znalazłeś psa rzekomo swojej wymarzonej rasy, którego rodzice są zdecydowanie do niej podobni, warunki, w których dorastał, były pełne ciepła i właściwego zapoznawania ze światem zewnętrznym, a hodowca zadbał o szczepienie na parwowirozę, za wyglądem psa, konkretną rasą kryją się często różnego rodzaju choroby, które mogą dać o sobie znać dopiero po kilku latach. Odpowiedzialne rozmnażanie zwierząt to nie tylko serce i cierpliwość, ale i ogrom wiedzy, której bardzo często brakuje osobom prowadzącym pseudohodowle.